Polecamy
  • Wiedza to niewiele, gdy będziemy zbyt pyszniWiedza to niewiele, gdy będziemy zbyt pyszni
    Niektórzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy, że wiedzą więcej niż inni. I zapewne tak jest. Jednak, jeśli wraz z nasza wiedzą nie będzie szła pokora wobec wielu zagadek tego świata …
  • Kurs na trenera personalnegoKurs na trenera personalnego
    Kurs na trenera personalnego. Nowy rok, nowe postanowienia. Znacie to? Ja znam. Co roku, milion ludzi postanawia sobie, że będzie ćwiczyć. Nie widzę w tym nic złego. Szkoda tylko, że …
  • Ptasie uslugiPtasie uslugi
    Najbardziej chyba wyrafinowany sposób zapewnienia sobie ptasich usług wykształciły niektóre rośliny tropikalne. Gdybyśmy chcieli im imputować umyślne działanie, musielibyśmy je nazwać hochsztaplerami i szalbierzami. Profesor Haberlandt opisał ich zachowanie się …
Strony

Blacha falista

Istnieją dwie możliwości usztywnienia cienkiej folii o wielkiej powierzchni, jaką w istocie stanowi wiele liści. Jedną z nich właśnie poznaliśmy: użebrowanie. Jest to znakomite rozwiązanie dla roślin wodnych, jak wik-toria królewska, w tym bowiem przypadku nie odgrywa tak znacznej roli fakt, że dodatkowa konstrukcja szkieletowa powiększa ciężar liścia. Przecież i tak unosi go woda, po której pływa. Inaczej oczywiście przedstawia się rzecz w przypadku wielkich i bardzo wielkich liści roślin lądowych, zwłaszcza w strefie tropikalnej, gdzie są one wystawione na burze i ulewne deszcze. Wachlarzowate liście niektórych palm osiągają długość 5-10 m, a nawet 15 m, i szerokość 3-4 m (daje to 15-60 m2). Rozumie się samo przez się, że przy takiej powierzchni muszą być zbudowane tak lekko, jak to tylko jest możliwe, aby nadmiernie nie obciążać ogonka liściowego, którego zadaniem jest nadto obracanie liści w różnych kierunkach. Ogonek liściowy jednak nie tylko musi udźwignąć ciężar olbrzymich liści, musi też być w stanie przeciwstawić się wszystkim siłom oddziaływającym na taki potężny liść. W warunkach wysp malajskich na przykład szalejącym prawie każdego popołudnia burzom tropikalnym towarzyszą gwałtowne wichury, szarpiące i targające blaszki liściowe. Do tego dochodzą niewyobrażalne w naszych szerokościach geograficznych ulewy, podczas których niejednokrotnie w ciągu kilku godzin spada na ziemię więcej wody, niż może jej dostarczyć średnio przez cały miesiąc osławiony długotrwały deszcz salzburski.

Comments are closed.